Łabowska Chata – jesteśmy w górach !

04 lutego 2019 | LIFESTYLE

Zamknij oczy.

Wyobraź sobie piękne polskie góry pod śnieżna pierzynką, śnieg za oknem, ogień w kominku, grzane wino w dłoni i cudowną beztroskę.

 


Tak, to możliwe! I chociaż dzieci biegają dookoła, a poniedziałek nieubłaganie nadejdzie, to w tej chwili możesz po prostu na chwilę zniknąć i delektować się cudownym czasem.
Zbliża się weekend, zima w pełni, więc jeszcze przed sezonem ferii zimowych należy wybrać się w góry, które już od najmłodszych lat były bliskie mojemu sercu. Kocham góry latem, bo właśnie w wakacje razem z Rodzicami odwiedzałam je najczęściej. Teraz odkrywam ich urok również zimą – coraz mocniej przekonuję się, jaką frajdę sprawia mi odkrywanie nowych sportów zimowych.

Weekend w górach

Czwartek wieczorem – czas najwyższy znaleźć idealne miejsce na wypoczynek. Tym razem nie szukamy hotelu ze śniadaniem w pakiecie. Teraz potrzebujemy czegoś ekstra – dla grupy 6-8 osób, niekoniecznie w Zakopanem. Za to musi być blisko wyciągu, z kominkiem, miejscem do ulepienia bałwana… Przeglądając Booking.com, już prawie zrezygnowani dojechaliśmy do samego końca listy. I nagle pojawiły się obiekty, których jeszcze nikt nie ocenił ani nie wystawił im opinii. I tutaj trafiliśmy na prawdziwy diament! Łabowa – po 15 minut drogi od Krynicy Zdrój (16 km) i Nowego Sącza (17 km) – wprost idealnie, bo przecież ile razy można obierać kierunek na Zakopane ;)


Spakowani i głodni nowych wrażeń ruszyliśmy w drogę. Po około 4 godzinach dotarliśmy na miejsce. Właściciel – przemiły pan Rafał – przywitał nas bardzo ciepło. Przekazał nam wszystkie niezbędne informacje i wskazówki; do 100% relaksu potrzebowaliśmy jedynie szybkiej eskapady na zakupy do pobliskiego sklepu, oddalonego tylko o 4 minuty jazdy.

Łabowa -chata marzeń 


Jak najlepiej opisać Wam miejsce, które stało się naszym domem na kilka dni? Zastanawiam się, jak nie umniejszyć w żaden sposób wrażenia, jakie na nas zrobiło. Dbałość o każdy szczegół dawała się zauważyć na każdym kroku… Po prostu nowoczesność, świeżość, design, klasa! Przed nami tylko jedna rodzina miała przyjemność przekonać się o zaletach tego miejsca, więc temat jest wyjątkowo świeży.


Gdy tylko przekroczyliśmy próg, ukazał nam się ogromny, rodzinny stół – serce całej chaty. To tutaj jedliśmy śniadanie, piliśmy zimową herbatę i spędzaliśmy długie, wyjątkowe wieczory. Do dyspozycji mieliśmy kuchnię, doskonale wyposażoną w każdy rodzaj szkła, garnków, kubków i talerzy. Co dalej? Salon z kominkiem, konsolą do gier i wyjściem na kamienisty taras (idealne miejsce na grilla w sezonie letnim), prowadzący do pięknego ogrodu, obecnie pod śnieżną pierzynką.


Teraz idziemy na górę. Znajdziemy tu 3 piękne sypialnie; co ciekawe, jedna z nich ma poddasze, świetne dla starszych dzieciaków. Mogą się tutaj poczuć, jakby były całkiem poza zasięgiem świata, a już na pewno poza zasięgiem wzroku rodziców 😉 I wreszcie sypialnia na końcu korytarza, z osobną łazienką, wolno-stojącą wanną oraz wspaniałym wyposażeniem w postaci peelingu i płynu do kąpieli o cudownym zapachu. Aż żal byłoby nie skorzystać i nie wypić lampki wina w tak sprzyjających okolicznościach ;)

Dom z basenem

W tym momencie w każdej ”normalnej” chacie przeszłabym do atrakcji, jakie czekały na nas podczas kolejnych dni. Ale nie tym razem… Czas zejść do podziemia. Tutaj dopiero zaczyna się szaleństwo! Po pokonaniu kilkunastu schodków, wprost z salonu przenosimy się do strefy SPA. Sauna sucha i grota solna pozwalają nam zrelaksować się przy akompaniamencie wyjątkowej muzyki, niczym w najlepszych salonach SPA w Polsce.

Teraz kilka kroków w górę… I jesteśmy na basenie. Tak! Cały basen tylko dla nas: przeszklone pomieszczenie z widokiem na okolicę, tuż obok naszej chatki. Co ciekawe , jedną ze ścian  zdobił…prawdziwy mech ! 

Czy nie brzmi to bajecznie? Z przyjemnością oprowadzałam każdego nowego domownika. Z samego rana czekała nas bardzo miła niespodzianka: pan Rafał dostarczył nam świeży, domowy miód oraz obiecane dzień wcześniej sanki do zimowych szaleństw dla najmłodszych.

…jak w domu.


Wiecie, co najbardziej zapadnie mi w pamięć? To, że było tutaj tak rodzinnie, niemal magicznie… Idealnie! Była rodzinna bitwa na śnieżki, gonitwa woł posesji, wspólne lepienie bałwana, rodzinna współpraca, duużo śmiechu i miłości. Nasz bałwan był wyjątkowy – mimo, że śnieg się nie lepił ;) Nie mieliśmy węgielków, więc bałwan miał stylowego irokeza z sopli, uśmiechał się pomarańczą, a jego oczy były koloru mandarynkowego. Do końca pobytu zaglądał przez okno do środka.

 

Narty w dłoń 


Ruszyliśmy na stok. To nie pierwszy raz, gdy Zuzia miała narty na nogach. Już w zeszłym roku, gdy jako niespełna 3-letni maluch zaczęła swoją przygodę z nartami, była zachwycona i szło jej zdecydowanie lepiej, niż nam ;) Byłam w szoku, gdy zobaczyłam ją samą na orczyku: niejednemu dorosłemu sprawia to przecież trudność. Mama taka dumna… Ale musicie przyznać, że wygląda to dość zabawnie, taki mały-duży człowiek . : )


 
 Karczma Cichy Kącik 


Po zimowym szusowaniu przyszedł czas na pyszne jedzenie. Tutaj już nauczona doświadczeniem – po tym, jak kilka razy wyszłam z restauracji głodna i zniesmaczona – zdaję się na Wasze opinie i oceny Google ;) Tym razem trafiliśmy w 10! Karczma Cichy Kącik – ponad 1000 opinii i średnia ocen powyżej 4,5. Wszystko smakowało świetnie – ciepłe lemoniady, kompot (mmm…), a do tego wyjątkowy wystrój. Najlepszą rekomendacją jest fakt, że każdego dnia pojawialiśmy się w tym miejscu chociaż na zupkę ”w drodze”.

 

SKYLOS- psie zaprzęgi 

To nie koniec atrakcji! Przed nami coś, co wydaje się nam nieznane, nowe, ciekawe i poruszające. Czas na psi zaprzęg! Kto z nas nie lubi doświadczać tego, co nowe, nieznane, emocjonujące? Na pewno nie my 😉 Po wykonaniu kilku telefonów znaleźliśmy odpowiednie miejsce: Skylos. Oferta obejmuje przejazdy psich zaprzęgów, hotel dla psów, szkolenia i terapie behawioralne dla naszych czworonożnych przyjaciół.

Budzik nastawiony na 6:00. Za oknami noc, wstać ciężko, a przed nami droga: o 8:30 mieliśmy stawić się w wyznaczonej lokalizacji (Limanowa, przystanek na zaśnieżonej stacji na wzgórzu). Wrażenia wynagrodziły nam wczesną pobudkę w 100%! Zuzia była zachwycona, rodzice również. Psiaki były niesamowite: piękne, zadbane, szczęśliwe, wyrywały się do pracy, sił naprawdę im nie brakowało. Cudowne, przyjacielskie pyszczki <3

Najpierw dostaliśmy porządną dawkę wiedzy na temat psów, ich rasy, zachowań podczas takiej przejażdżki, możliwych nieprzewidywalnych reakcji – jednym słowem rozwianie wszelkich wątpliwości. Zuzia ruszyła na pierwszy ogień; zwierzęta pełne werwy pobiegły przed siebie. Zaniepokojona wsiadłam do auta. Zuzol upierał się, że pojedzie z Ciocią, więc co mogłam zrobić? Czekać.

Zniknęli mi z pola widzenia w mgnieniu oka, a po 15 minutach znów zobaczyłam roześmianą buzię mojej Córki. „Mamo, jeszcze raz…” Po krótkiej przewie dla psiaków w obozie ruszyłyśmy razem. Podróż pełna wrażeń: to nie maszyna, to żywe istoty. 6 sztuk, a każdy z nich ze swoim charakterem i potrzebami, z przerwami na siku, małym buntem… Zapamiętamy to na długo.


Koniecznie obejrzyjcie film z tej wyjątkowej przygody ! 

PLAY 


A tak wyprawę opisują profesjonaliści.

https://www.facebook.com/Skylospl/videos/1062948717219130/

 

Czas wracać do domu 


Szkoda opuszczać tak wyjątkowe miejsca, ale miło będzie wrócić. Bo to, że jeszcze się zobaczymy, jest pewne. Wiosną czy latem chętnie spojrzymy na Łabowską Chatę z innej perspektywy i na pewno dostrzeżemy jej kolejne uroki – grill z rodziną i przyjaciółmi, spacery w spokojnej okolicy, przejażdżki rowerowe…

Aż żal mi oddawać takie miejsce w inne ręce, ale wiem, że są to najlepsze ręce – bo Wasze! Jestem przekonana, że jako dobrzy gospodarze będziecie o nie dbać, po to, by każdy lokator – czy ten drugi, czy tysięczny – mógł podziwiać i cieszyć się tym niezwykłym zakątkiem, wyjątkową przystanią, która ma duszę i ogromne serce przekazane jej przez wspaniałych właścicieli.



Zapraszam do obejrzenia filmu podsumowującego nasz weekendowy wyjazd!

PLAY

 



RABAT

na hasło MAMA NA WYBIEGU ! 

Specjalnie dla Was mam rabat na wypoczynek w Łabowskiej Chacie12% taniej na wszystkie rezerwacje w 2019 r. 

Dodatkowo na przejazd psim zaprzęgiem możecie otrzymać 10% rabat w SKYLOS .


Bardzo dziękuję mojej niezawodnej ekipie, bez której nie mogłabym pokazać Wam prawdziwej relacji w postaci zdjęć i filmów .

Zapraszam Was na fanpage oraz zachęcem do subskrybowania kanałów na YT .

Zdjęcia i montaż filmów Aleksandra Kowalska  | YT

Kamera Szymon Chałupka | FILMUJEMY 


Łabowska Chata – FACEBOOK

SKYLOS–  FACEBOOK



Facebook:

Instagram:

Reklama


Komentarze 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *